|
|
zespół muzyczny "Getto"
Nie martwcie się. To nie będzie kolejna analiza literackich i muzycznych zdolności członków zespołu. Tekst ten to nie moja interpretacja czy wymyślona ideologia na ich temat. Powiem więcej, wątpię, aby Getto było przedsięwzięciem ich życia.
Znam trochę chłopaków i nie wiem czy to jest to, co zawsze chcieli robić. Jest jednak rzecz, której jestem naprawdę pewna, a często tego właśnie brakuje "wielkim" sławom muzycznym. Adam, Tomek S., Tomek B., Daniel i Rafał, z całą pewnością czują to, co grają.
Na początek trochę pedagogicznie. Nie skłamię, jeśli powiem, że generalnie znają się prawie całe życie. Kolejne etapy, wspólne problemy i pewna szczególna wrażliwość to elementy, które stworzyły pewną spójną całość.
Bez indywidualnej inicjatywy, a raczej w poczuciu wyładowania pewnych emocji, postanowili tworzyć. W latach 90 jako Agnus Dei, a od lutego 2001 r. zmienili nazwę na "Getto". Zresztą nie jest to przypadkowe, Adam Jurzysta, lider zespołu, twierdzi, że każdy człowiek żyje w swoim prywatnym getcie. Granice wyznaczone są przez wiele życiowych determinantów, co w sumie zamyka się w kolejne kamienne kręgi. Taka też jest ich muzyka. Pogodni na co dzień - na scenie żartów już brakuje. Widzę ich zmarszczone brwi i zacięty wyraz twarzy. Ciężki metal, hardcore, "statyczne" akordy gitarowe, surowe granie i świdrujące narząd słuchu solówki. Utwory przepełnione obrazami zdehumanizowanego świata, bez precedensu odarte z jego piękna..
W styczniu 2002 r. nagrali demo "Zagrożony gatunek", na którym znalazły się cztery utwory :tytułowy "Zagrożony gatunek", "Lęk", "Stracone ideały", "Obojętność". Pamiętacie "Stay Beautiful" Manic Street Preachers, jest tam pewne piękne zdanie - "Lęk popycha ludzi do twórczości". To trafna definicja. W takiej tonacji utrzymane są utwory lisewskich muzyków. Nagrania dokonali w toruńskim V-Studio, pod okiem świetnego gitarzysty, grającego w zespole Tomka Kamińskiego - Sławka Kosińskiego. Jednogłośnie twierdzą, że ta demówka jest dobrym podsumowaniem pierwszego roku działalności zespołu. W rozmowie z członkami Getta wyczułam także ogromne poczucie niedoskonałości. Chłopcy znają swoje braki i starają się dążyć do bardziej profesjonalnego grania. Ale już w kwietniu 2002 r., podczas XI edycji przeglądu KATAR - "Muzyka Ostrych Brzmień" w Toruniu, wracają do domu z wyróżnieniem. Pozostawiają po sobie trwały ślad wśród słuchających, a Piotr Krajniak - dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Animacji i Kultury jest pod ich dużym wrażeniem, czego nie szczędził w wypowiedziach. Niedługo po tym mogliśmy oglądać Getto w regionalnym "Muzycznym Kramie" oraz usłyszeć ich owoce pracy w Radiu Grudziądz. Dlatego to wyłonienie zespołu spośród 50 występujących kapel, może otworzy przed nimi większe możliwości.
Niestety rynek muzyczny to bezwzględna dżungla, w której bez wsparcia, nie ma przebicia. Na razie koncertują w rodzinnym Lisewie i okolicznych miastach: Chełmnie, Świeciu, Grudziądzu, Toruniu. Ważnym wydarzeniem był dla nich również wspólny występ - 5 października 2001 r. - z bydgoską kapelą None. Ponadto, podczas wojewódzkiego przeglądu zespołów w Koronowie, zostali laureatami III miejsca. W styczniu 2003 r. chcą ponownie wejść do studia, a materiał na ten czas jest już gotowy. Mimo tego, że uważają, iż nie jest to dojrzałe granie i brak mu wewnętrznej dyscypliny, robią to co sprawia im przyjemność.
To jest to słynne marzenie o szczęściu, aby przez całe życie działać w tym, co daje nam satysfakcję. Do tego zmierzają panowie z Getta.
Adam Jurzysta - dusza zespołu, lider, gitara, śpiew. Jest autorem większości tekstów, w których jak mówi, odrzuca abstrakcję, bo chce, aby były zrozumiałe dla wszystkich. Nie jest megalomanem, ale jest żądny wrażeń. Dzięki niemu imprezy regionalne mają specyficzny charakter, a życie kulturalne może się rozwijać. Był organizatorem spotkania z zespołem Sweet Noise, który odwiedził naszą miejscowość.
Tomasz Sadzikowski - śpiew. Głos Tomka posiada charakterystyczną nieostrość, ale jest wyrazisty i żywiołowy. Nie pobierał specjalnych lekcji śpiewu i polega na swoich wrodzonych umiejętnościach. Jest społecznikiem, o czym mogą się przekonać dzieci z miejscowej świetlicy środowiskowej, którymi się opiekuje.
Tomasz Bednarz - gitara. Najbardziej nieuchwytny członek zespołu, tzw. element przypływający, gdyż większość czasu spędza za granicą. Jednocześnie jest także brakującą częścią kapeli, a zarazem stanowi jej najbardziej swobodną i wyluzowaną osobą.
Daniel Małek - bas. Daniel jest człowiekiem nieskorym do ..., lubi czuć całkowitą swobodę artystyczną. Swoją edukację muzyczną rozpoczął od nauki w ognisku muzykalno- wokalnym i chociaż jest trochę przewrotny, jest także bardzo błyskotliwy.
Rafał Szpręglewski - perkusja. Kolejny samouk i typowa cicha woda. Nie pytany, nie odpowiada, ale zawsze ma coś do powiedzenia. jest zimny, ale na scenie reaguje z dużym wyczuciem.
Panowie z Getta nie zmieniają codzienności, ale stanowią jej całość. Myślę, że za 10 lat spokojnie będą mogli spojrzeć w przeszłość. Ja życzę im spełnienia i niech żyje hardcore. Katarzyna Taczyńska
 |
Klub "Od Nowa" Toruń |
Koncert zespołu w klubie "Od Nowa" Toruń |
 |
 | Koncert Getta w Lisewie oraz zespołów Arogance,
Faust Again i None |
V - studio w Toruniu |
 |
 | Koncert zespołu w klubie "Od Nowa" Toruń |
>> kliknij na zdjęcie aby powiększyć <<
|
|